Psy szczekają, a karawana jedzie dalej

„Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.” (art. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r.  o ochronie zwierząt).

schronisko olkuszZ wielkim zainteresowaniem chcę zwrócić Państwa uwagę na temat opieki nad bezdomnymi zwierzętami w naszej Gminie. W 2011 roku weszła w życie ustawa regulująca zadania gmin wobec problemu bezdomności zwierząt. Z teoretycznego punktu widzenia na papierze wszystko wygląda dobrze, a już samo wdrażanie programu przysparza wiele zagwozdek i nieprecyzyjnego podejścia do tematu. Nie inaczej było w przypadku naszej Gminy, której nieumiejętne realizowanie tego „zadania”  zostało ujawnione po skontrolowaniu przez Najwyższą Izbę Kontroli.  Bodźcem do kontroli Urzędu Gminy w Zielonkach było zawiązanie współpracy pomiędzy nią, a Przedsiębiorcą – Rafałem Pałką, któremu zostały postawione zarzuty, min. za znęcanie się nad zwierzętami.

OCENA : POZYTYWNA MIMO STWIERDZONYCH NIEPRAWIDŁOWOŚCI

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę działania naszej Gminy z okresu 2011-2012, a raport z przeprowadzonych działań udostępniony został  opinii publicznej w sierpniu 2013 roku. Powiedzmy sobie szczerze, że czytając raport nie wzbudza on entuzjazmu, a każda wykazana nieprawidłowość została poparta konkretnymi argumentami. Mimo licznych uchybień  wystawiono jednostce gminnej ocenę „pozytywną mimo stwierdzonych nieprawidłowości”. Dla jasności NIK posiada 3-stopniową skalę ocen: pozytywną, pozytywną mimo stwierdzonych nieprawidłowości i negatywną. Dużym plusem naszej gminy w uzasadnieniu NIK-u było to, że przeznaczała na cel, jakim jest przeciwdziałanie bezdomności zwierząt  środki pieniężne, które z roku na rok sukcesywnie rosły i realizowała w tym kierunku skuteczne działania.  W 2011 r. na opiekę nad zwierzętami Gmina wydatkowała 42.943 zł, tj. o 23.086 zł więcej niż w roku poprzednim. W 2012 r. na realizację zadań związanych z opieką nad zwierzętami wydatkowano 52.686 zł (do 30.11.2012 r.). Nakłady poniesione na opiekę nad zwierzętami w przeliczeniu na jednego mieszkańca Gminy wynosiły: w 2010 r. 1,01 zł, w 2011 r. 2,26 zł a w 2012 r. 2,77 zł –  dowiadujemy się z raportu. 16-stronnicowy raport nie pozostawia suchej nitki na Gminie wobec faktów, które nasuwają liczne pytania, niedowierzanie i obnażają słabe strony Radnych Gminy.

 BRAK WŁAŚCIWEJ WIEDZY RADNYCH?

Z prawnego punktu widzenia powinno być tak, że zgodnie z dyspozycją zawartą w art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, Gmina miała określić wszystkie wymagania, jakie powinien spełnić przedsiębiorca ubiegający się o uzyskanie zezwolenia na prowadzenie działalności dotyczącej ochrony przed bezdomnymi zwierzętami i prowadzeniu schronisk. Jednakże do października 2012 Rada Gminy nie podjęła uchwały w tej sprawie. Uczyniono, to dopiero 18 października 2012 roku. Ponadto nie uwzględniono postanowień art. 11a ust. 2 pkt 1, 5, i 8 ustawy z dnia 21 sierpnia z 1997 r. o ochronie zwierząt, czyli: zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku dla zwierząt, poszukiwanie właścicieli dla bezdomnych zwierząt, zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt. Dlaczego nie uwzględniono, tak istotnych w praktyce rzeczy, trudno wywnioskować. Co kierowało Radnymi – niewiedza, brak stosownych umiejętności czy niechęć do zrobienia czegoś raz, a dokładnie? Kolejna istotna rzecz, na której dłużej skupimy uwagę, to zawiązanie współpracy z Przedsiębiorcą, który nie miał zezwolenia na prowadzenie działalności wymaganej w celu realizowania zadań opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Wójt tłumaczył ten stan rzeczy brakiem potrzeby ustalania zasad dotyczących wydawania zezwoleń na tego typu działalność (po kontroli NIK o dziwo postanowiono to uzupełnić) i brak wpływu  takich wniosków do Urzędu Gminy. No tak, najłatwiej w takiej sytuacji powiedzieć, że nikt nie prosi, nikt nie wymaga, to nie róbmy. Jak ktoś wytknie, to zbierzemy się i naprawimy. I wytknęli, a nie byle kto, bo Najwyższa Izba Kontroli.

KAT ZWIERZĄT WYGRAŁ PRZETARG W NASZEJ GMINIE

O ile pewne nieścisłości w dokumentach da się skorygować, to już złe działania osób realizujących ważne zadania niekoniecznie. Spore kontrowersje, niedowierzanie i zgrozę wzbudza fakt, dlaczego Gmina podpisała umowę z Przedsiębiorcą, który nie miał uprawnień do prowadzenia wymaganej działalności i co gorsza ciążyły na nim zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Tłumaczenia w stylu – „bo Pan X przedstawił najkorzystniejszą ofertę” nie powinny zwalniać przed sprawdzeniem z kim ma się do czynienia, zwłaszcza, że w mediach głośno było na temat przerażających metod pracy pana Pałki.

Przetrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach, dobitniej rzecz ujmując w warunkach  rażącego niechlujstwa, przewożenie rannych zwierząt w nieodpowiedni sposób i nieudzielenie wymaganej opieki prowadzące do ich cierpienia, stresu, a nawet śmierci – to tylko część zarzutów wobec Przedsiębiorcy. Działacze „Fundacji Pro Animals – Na pomoc zwierzętom” regularnie odwiedzali „dom opieki zwierząt” prowadzony przez p.Pałkę, a ich relacje dotyczące przetrzymywania zwierząt jeżą włos na głowie każdemu, kto ma chociaż odrobinę uczuć. Zresztą sami zobaczcie w jakich warunkach były przetrzymywane zwierzęta i pomyślcie czy w ten sposób powinno wyglądać miejsce, w którym zagubione, porzucone czy chore zwierzęta miały znaleźć opiekę i schronienie. Zarówno według nas, jak i innych znających sprawę zdecydowanie nie! I głośno sprzeciwiamy się takiemu traktowaniu bezbronnych zwierząt oraz każdemu, kto przykłada do takich procederów rękę. Z tego powodu toczyły się liczne postępowania prawne względem Przedsiębiorcy, a nawet władz Olkusza ( wykaz spraw sądowych: schronisko w Olkuszu – postępowanie karne, wyrok na Rafała Pałkę )  oraz były wszczynane interwencje osób, którym los zwierząt nie był obojętny (zobacz: tu oraztu ). Patrząc na akta sprawy i śledząc wszelkie dokumenty związane z tym „pseudoschroniskiem” prowadzonym przez p.Pałkę niewiarygodne wydaje się, dlaczego Gmina Zielonki zechciała podjąć z nim współpracę.

Po pierwsze w latach 2011-2012 Urząd skierował do 14 podmiotów z województw: małopolskiego, świętokrzyskiego, opolskiego i świętokrzyskiego ( mających uprawnienia do prowadzenia schronisk) zapytania ofertowe o współpracy, jednakże do Urzędu nie wpłynęła żadna oferta. W tej sytuacji skierowano się do podmiotów, które miały uprawnienia zapisane w ustawie. Zgłosiło się dwóch przedsiębiorców, a wybrano p.R.Pałkę z Olkusza, który zaoferował następujący cennik kosztów usługi: odłowienie psa – 1.845 zł, suki z miotem szczeniąt – 3.690 zł, kota – 861 zł, kocicy z miotem kociąt – 1.722 zł, eutanazja – wg rachunków przedstawionych przez lekarza weterynarii. Co oczywiście, jak najbardziej odpowiadało naszym Urzędnikom. Wybór oferty był konsultowany z Komisją Rolnictwa i Ochrony Środowiska Rady Gminy Zielonki, a ponadto Przedsiębiorca ten przedstawił podpisaną umowę ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt. Więc znalazł się podmiot, który będzie świadczył usługi zgodnie z podpisaną umową, niby wszystko stało się klarowne, ale oto na światło dzienne wychodzą kolejne nieścisłości.

Gmina w trakcie współpracy nie otrzymała od Przedsiębiorcy żadnego dokumentu, który poświadczałby o tym ile zwierząt zabrano do adopcji lub znalazło się w schronisku. „Urząd posiadał jedynie odręcznie sporządzone przez Przedsiębiorcę zbiorcze wykazy obejmujące: datę i miejsce wyłapania zwierzęcia, z opisem przykładowo: „03.08.2012 r., Zielonki Przybysławice 43, pies czarny podpalany. Adopcja – wydany 13.09.2012 r. K.Cz10. Jenówka nr domu, nr dowodu osobistego.”; „20.07.2012 r. Zielonki, Batowice 71, 3 koty, adopcja N.A.” bez określenia daty wydania zwierzęcia” – informuje raport NIK. Jedynie w przypadku 3 psów Urząd otrzymał notatkę mówiącą o ich przekazaniu do schroniska w Jastrzębiu Zdroju na 29 zwierząt i dwa mioty kociąt bezdomnych wyłapanych z terenu Gminy w okresie od 1 marca do 11 listopada. Jednak Urząd nie posiadał żadnych dokumentów o przekazaniu ich do adopcji czy związanych z ich warunkami bytowymi. Istniała również rozbieżność w wykazie zwierząt odłowionych prowadzonych przez Przedsiębiorcę, a tymi posiadanymi przez Gminę w okresie od 6 stycznia do 13 września 2012 roku. W sprawie rozbieżności zapisów pomiędzy rejestrem prowadzonym przez Urząd, a wykazem przekazanym przez Przedsiębiorcę Wójt wyjaśnił, że rozbieżności w zapisach wynikają z mało precyzyjnego opisu zwierząt jak również pomyłek w adresach miejsca wyłapania zwierzęcia. Z uwagi na pozytywne wypowiedzi internautów o Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Jastrzębiu-Zdroju zamieszczone na stronie www.dogomania.pl Urząd odstąpił od przeprowadzenia kontroli na miejscu. Tutaj wtrącimy swoje trzy grosze, bo i czytać ze zrozumieniem potrafimy (a przynajmniej się staramy), więc zastanawiam się dlaczego przy okazji wertowania internetu ktoś z naszych mądrych urzędników przy okazji czytania pozytywnych opinii na temat schroniska w Jastrzębiu-Zdroju nie poświęcił dodatkowych minut (a jak wiadomo  urzędnicy w naszej gminie cenią swój czas) na doczytanie opinii z tego samego portalu na temat schroniska w Olkuszu? A komentarze internautów są dobitne i mówią same za siebie.
Urząd nie egzekwował od Przedsiębiorcy realizacji obowiązku dotyczącego sporządzania dokumentacji fotograficznej wyłapanych zwierząt i jej przekazywania wraz z ich oznakowaniem (numerem chip) jak również nie skorzystał z dokonania kontroli warunków bytowania zwierząt w Schronisku dla Bezdomnych w Jastrzębiu-Zdroju – dowiadujemy się z raportu NIK. Trudno wywnioskować i ocenić  dlaczego Urząd rzetelnie nie wymagał pełnej dokumentacji, zwłaszcza tej fotograficznej odłowionych zwierząt, poświadczającej również ich oznakowanie (numerem chip) czy sam nie pofatygował się aby skontrolować warunki panujących w schronisku w Jastrzębiu Zdroju. Za to systematycznie bez wcześniejszego rozliczenia Przedsiębiorcy z wykonywanej pracy przelewał sporą sumę pieniędzy. Co świadczy o tym, że dla Gminy nawet za byle jaką pracę należy się zapłata. Trzeba przy tym pamiętać, że wynagrodzenie, które otrzymywał przedsiębiorca z Olkusza finansowane było ze środków publicznych.

W skrócie wykazano następujące nieprawidłowości:

  • w latach 2011 – 2012 (do 30 listopada) Urząd Gminy zlecając wyłapanie 74 zwierząt nie zadbał, aby przedsiębiorca spełniał warunki zapewniające humanitarne traktowanie bezdomnych zwierząt niezbędne do uzyskania zezwolenia na ochronę przed bezdomnymi zwierzętami
  • nie zawarto umowy z podmiotem posiadającym wymagane zezwolenie na wyłapywanie zwierząt bezdomnych z terenu Gminy Zielonki z zachowaniem wymogów przewidzianych w ustawie o ochronie zwierząt
  • nie zapewniono niezwłocznego umieszczenia wyłapanych zwierząt w schronisku dla bezdomnych zwierząt
  • nie zawarto umowy ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt
  • przyjęcie deklaracji Przedsiębiorcy z Olkusza o zapewnieniu miejsc w schronisku nie zostało zweryfikowane przez Urząd Gminy
  • nie żądano od tego Przedsiębiorcy dokumentów potwierdzających przekazanie zwierząt do schroniska, oddanie do adopcji lub eutanazję albo padnięcie
  • tylko 3 bezdomne psy, spośród 74 wyłapanych z terenu gminy Zielonki zostały przekazane do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Jastrzębiu-Zdroju. Pozostawiam otwarte pytanie, co zatem stało się z pozostałymi zwierzętami skoro Przedsiębiorca nie przedstawił chociażby rachunków od lekarza weterynarii na świadczenie usług weterynaryjnych za eutanazje bezdomnych zwierząt odłowionych z terenu Gminy lub za usypianie ślepych miotów?
  • nie ma dowodów na to, że dane zwierzę (które było uwzględnione w notatkach Przedsiębiorcy i przebywało w Olkuszu) zostało zabrane w terenu Gminy Zielonki, bo p.Pałka nie prowadził identyfikacji zwierząt. Można śmiało stwierdzić, że Gmina mogła zostać wpuszczona w maliny, ślepo wierząc w słowo Przedsiębiorcy. Czy jednak można ufać osobie z tak niechlubnymi zarzutami i wyrokiem sądowym?
  • Co więcej : Gmina posiadała uprawnienia do uzyskania informacji od zakładu leczniczego, który świadczy usługę weterynaryjną, o stanie zdrowia zwierzęcia, metodach leczenia, jak również o przewidywanych kosztach usługi. Urząd Gminy nie skorzystał jednak z takich uprawnień w odniesieniu do zwierząt wyłapanych na terenie Gminy. Na zasadność korzystania z takich uprawnień wskazuje sposób zlecenia wyłapywania i opieki nad zwierzętami, bowiem Urząd Gminy uzgodnił, że świadczenia weterynaryjne będzie wykonywał wskazany przez Przedsiębiorcę lekarz weterynaryjny. Inspekcja Weterynaryjna stwierdziła, że usługi te w gabinecie wskazanym w umowie przez Przedsiębiorcę nie były wykonywane, a część usług przeprowadzano nieprawidłowo. W toku kontroli uzyskano także dokumenty wskazujące, że w tym gabinecie weterynaryjnym nastąpiło uśmiercenie dwóch psów wyłapanych na terenie Gminy Zielonki w sposób zabroniony postanowieniami art. 33 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt.

To tylko cześć zarzutów, które udowodniono Gminie Zielonki, a zainteresowanych szczegółami odsyłam do raportu Najwyższej Izby Kontroli.

 CZY GMINA WYCIĄGNĘŁA WNIOSKI?

Z naszych informacji wynika, że na chwilę obecną Gmina nie współpracuje z p.Rafałem Pałką z Olkusza. Co ogromnie cieszy. Według dokumentacji zamieszczonych w BIP dotyczących Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie Gminy Zielonki, wyłapane zwierzęta mają być umieszczone w schronisku dla bezdomnych zwierząt PLAMA Jan Michalski w Racławicach (funkcjonuje pod nazwą Schronisko Psie Pole), które zapewnia bezterminową opiekę, a tymczasową opiekę realizuje Gospodarstwo Rolne Pani Ewy Nabagło z Grębynic. Czy tym razem  Przedsiębiorcy staną na wysokości zadania i będą dbać o zapewnienie odpowiedniej opieki zwierzętom, a Gmina będzie mieć czujne oko na sytuację i z uwagą będzie przyglądać się ich poczynaniom pokaże czas. My na pewno się temu przypatrzymy, a opiniami się podzielimy z Wami. Mamy nadzieję, że Gmina Zielonki  wyciągnęła wnioski po tym przykrym doświadczeniu i będzie sumiennie podchodziła do swoich obowiązków, mając na uwadze nie własny interes, ale dobro bezpańskich zwierząt. Skoro zarówno urzędnicy gminy, jak i Radni zapewne posiadają na swoich podwórkach zwierzęta, o które potrafią zadbać i obdarzyć je opieką, to jako Ci mający możliwość nie tylko mówienia, ale realnych działań powinni wiedzieć, że równie ważne jest zapewnienie opieki tym zwierzętom, które tego domu nie mają. Nie tylko poprzez bezmyślne przygotowanie ustawy i przekazywanie pieniędzy z konta na konto, ale poprzez rzetelne (z naciskiem na „rzetelne”) kontrolowanie i  rozliczanie Przedsiębiorców z wykonanej pracy. Co, jak co, ale przedstawiciele władzy też powinni być ludźmi.

Zapraszamy Państwa do zapoznania się ze źródłem, z którego czerpaliśmy informacje:

Autor: M.Organiściak